piątek, 19 czerwca 2026

„Chodź, zatańczymy dziadunia!”

 

Szósta edycja frysztackiego festiwalu folkloru jest już historią. W tegorocznej edycji pod nową nazwą wzięło udział ponad trzystu miłośników folkloru, z czego ponad dwieście stanowiły dzieci i młodzież do lat 18. Na scenie wystąpiły znakomite zespoły pieśni i tańca: MAŁY FRYSZTAK, MAŁE POGÓRZE ze Strzyżowa, MALI JAŚLANIE, MALI ZABOROWIACY, HYŻNIACY, ZIEMIA PRZEWORSKA, CHMIELNICKIE KŁOSY i KALINA z Niebocka. Gościliśmy również Zespół Śpiewaczy i Kapelę GOGOŁOWIANIE oraz Zespół Ludowy TWIERDZANIE. Gośćmi specjalnymi byli młodzi adepci ludowej sztuki wokalnej – laureaci I Ogólnopolskiego Konkursu Piosenki Ludowej „Śpiwom jo se, śpiwom” – Maja Makuch, Aleksander Baran, Aleksander Wojdyła, Sylwester Niemiec, Faustyna Witkowska, Sara Winiarska, Andrzej Michalski, Mikołaj Fortuna oraz Jakub Łyszczarz. Festiwal zakończyła pierwsza w naszej wsi potańcówka, do której żwawo przygrywała Kapela z Ropczyckiego. Przez scenę przewinął się barwny korowód pięknie ubranych tancerzy, którzy co rusz przenosili nas w różne regiony taneczne. Swoje miejsce miał również folklor pogórzański  - tańce i przyśpiewki pogórzańskie prezentowane były godnie i z powodzeniem. Przez ponad pięć godzin nieprzerwanie zostaliśmy porwani w wir polek, sztajerków, walczyków, tramelek, skocznych góralskich akrobacji. Wspólnymi siłami udało się też zatańczyć dziadunia – taniec z okolic Cieszyny, który jest od kilku lat happeningowym elementem festiwalu.

Nisko kłaniamy się wszystkim Tancerzom, Muzykom i Wokalistom – stworzyliście niepowtarzalne widowisko pełne pasji, uśmiechu i niegasnącej energii. Wielkie gratulacje i podziękowania przesyłamy Instruktorom zespołów i kapel – wiemy, że bez Was nic z tego, co działo się na scenie, nie byłoby możliwe.

Bardzo dziękujemy tancerzom ZPiT Kłosowianie za poprowadzenie chodzonego oraz wszystkim nieznanym nam uczestnikom potańcówki.

Na kiermaszu swoje rękodzieło zaprezentowali: P. Bożena Zawilińska - biżuteria ze świeżych kwiatów zatapianych w żywicy, P. Dominika Szpond - szydełkowe torebki i chusty, P. Beata Witkowska - aniołki sznurkowe, P. Jadwiga Żarek - biżuteria, P. Anna Fenik i P. Maria Tokarz - koronkowe serwety, kapelusze, torebki i ozdoby, P.Liliana Stój - malarstwo na deskach, biżuteria z kamieni naturalnych i miedzi, P. Stanisław Orzech - wyroby z drewna, kwietniki ogrodowe z kwiatami, P. Andrzej Putyra - chleb i ser, P. Monika i Jacek Muszyńscy - Rolniczy Handel Detaliczny "u Jacka"  - soki, dżemy i przetwory owocowo-warzywne, Panie z Kół Gospodyń Wiejskich z terenu gminy: KGW Frysztak, KGW Lubla, KGW Widacz, KGW Glinik Średni, KGW Huta Gogołowska oraz Stowarzyszenie KGW Gogołów:  przygotowały pyszne swojskie jadło: pierogi, chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym, serniki, przeróżne ciasta i ciasteczka, proziaki, gofry z dżemem i bitą śmietaną. P. Agnieszka Danecka zaprezentowała kolaże - malowane  kompozycje  z przyklejonym  fartuszkiem i kołnierzykiem ludowym z tkanin. Bardzo dziękujemy i gratulujemy wszystkim wystawcom. Dziękujemy za świeże gałązki brzóz do dekoracji Panom z robót publicznych z P. Robertem Szymkowiczem na czele.

Ogromnym powodzeniem cieszyły się warsztaty rękodzieła: haftu z panią Małgorzatą Żółkiewicz, robienia kwiatów z bibuły z panią Ireną Wiśniowską, ceramicznych – przygotowanych przez pracowników Warsztatów Terapii Zajęciowej z Krosna działających przy Polskim Stowarzyszeniu Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie oraz zabawek drewnianych przygotowany przez nauczycieli Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego we Frysztaku.

Wiele ciekawych przeżyć dostarczyło „muzeum pod chmurką” czyli wystawa starych sprzętów i prezentacje ginących zawodów przygotowana przez Stowarzyszenie Miłośników Tradycji i Muzyki Ludowej z Gogołowa. W tym interaktywnym muzeum wręcz trzeba było dotknąć eksponatów i przekonać się o ich przeznaczeniu. Można było posiedzieć w szkolnej ławce sprzed stu lat, spróbować pracy narzędziami szewca czy stolarza, a zdarzyli się i tacy, którzy tak skutecznie próbowali przespać się łóżku naszych dziadów, że łóżko to będzie musiało dostać nowe deski ;)

Organizatorem MIĘDZYPOKOLENIOWEGO FESTIWALU TRADYCJI POGÓRZA – KORZENIE i SKRZYDŁA – IM. STEFANA KŁOSOWICZA był Gminny Ośrodek Kultury we Frysztaku. Współorganizatorami byli: Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi, Gmina Frysztak, Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji we Frysztaku, Powiat Strzyżowski i Powiatowe Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej – bardzo serdecznie Wam dziękujemy – bez Was zorganizowanie imprezy nie byłoby możliwe, a z Wami wszystko jest łatwiejsze i sprawia wiele radości.

Dziękujemy przedstawicielom samorządu gminnego i powiatowego za obecność i wszelką okazaną nam pomoc. Z radością się pracuje wiedząc, że przyświecają nam te same wartości i idee.

Podziękowania kierujemy do naszych sponsorów: Banku Spółdzielczego w Strzyżowie, Przedsiębiorstwa Wielobranżowego WENTA oraz Cukierniczej Spółdzielni ROKSANA ze Strzyżowa – Wasza hojność pozwoliła obdarować wszystkich małych i dużych artystów upominkami, które będą im przypominać o naszym festiwalu.

Dziękujemy Dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 1 we Frysztaku za użyczenie krzeseł dla naszej publiczności i Panu Tomaszowi Salamonowi za użyczenie naczepy, która stała się przedłużeniem naszej sceny.

Serdecznie dziękujemy Panu Edwardowi Górgaczowi za bezpłatne udostępnienie obszernej fotorelacji z Festiwalu. Pańska życzliwość i zaangażowanie pozwoliły zachować wiele cennych wspomnień z tego wydarzenia.

I na koniec podziękowania dla tych, dla których przeznaczona jest nasza praca: dla PUBLICZNOŚCI! Szanowni Państwo Mali i Duzi – radość niezwykła patrzeć z boku jak się uśmiechacie, bijecie brawo, przytupujecie nóżką, ze smakiem częstujecie się jedzeniem i napitkiem, a jedna złamana w łóżku deska wcale nas nie zasmuca ;)

I jeszcze raz na koniec: dlaczego warto organizować ten festiwal i czy są tego efekty? – Prawie czteroletnia Mela po przebiegnięciu na festiwalu stu kilometrów, zrobieniu tysiąca obrotów, umorusaniu się kolorową mokrą bibułą, zjedzeniu kilograma smakołyków, po powrocie do domu, mówi do swojego starszego brata: „Mati, chodź – zatańczymy dziadunia”. Trzeba i warto 🙂



Zapraszamy do galerii zdjęć!  fot. GOK, fot. Edward Górgacz

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz